Pokazywanie postów oznaczonych etykietą biżuteria. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą biżuteria. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 28 października 2013

Grzech zaniechania

Nie wiem gdzie byłam gdy mnie nie było, ale wiem, że nie działo się nic. 


The 3rd Workshop on Microbiology 





Niezmiernie się cieszę, że mogłam być współorganizatorem (wyciąć około 1000 karteczek dających przepustkę do nażarcia się restauracji, ustawić stoły i krzesła, umyć około 200 kieliszków do wina bo naukowiec nawilżać śluzówkę gardła musi) oraz uczestnikiem czterodniowej konferencji naukowej MIKROBIOT 2013 organizowanej przez wydział Biologii i Ochrony Środowiska UŁ. Choć wiązało się to z wieloma godzinami spędzonymi na uczelni (tak, tak... a działo się to podczas wakacji studenckich) to warto było! 


Light Move Festival 2013 

lightmovefestival.pl

Festiwal Kinetycznej Sztuki Światła był już po raz trzeci organizowany w Łodzi przez fundację Lux Pro Monumentis. Tym razem trwał trzy dni i obejmował m.in. 


laser show






3D mapping 

(projekty) 


                                                                                                lightmovefestival.pl

(realizacja)


lightmovefestival.pl


oraz imprezy towarzyszące tj. koncerty, pokazy, konferencje. 


Rowerowe wycieczki po Łodzi

Jako, że jesteśmy z Panem S. vel Niemężem (hej, jak masz na imię?) miłośnikami rowerów i wszystkiego co z nimi związane, przez trzy tygodnie w każdą niedzielę o godzinie 11:00 stawaliśmy się częścią zgromadzenia i zwiedzaliśmy Łódź z dwóch kółek. 

Było wielokulturowo... 


fot. Gordon Freeman


Była Łódź murali ...





... i Juliana Tuwima



fot. Justyna Tomaszewska


Na ostatniej, pożegnalnej wycieczce Niemąż wygrał dla swej Niewiasty upominki książkowe. No to teraz siedzimy, czytamy i planujemy kolejne wycieczki rowerowe!







Akademia Przyszłości



Bardzo się cieszę, że przeszłam pozytywnie proces rekrutacji do Akademii Przyszłości i zostałam tutorem. Już nie mogę się doczekać kiedy poznam Młodego Człowieka w wieku, w którym ja nosiłam getry w dalmatyńczyki, z którym będę odnosić te duże i te ciut większe sukcesy ;)

Koniecznie sprawdźcie czym jest AP i jak możecie pomóc dzieciom ze swojej okolicy! 

tylko nie mówcie: 'nic z tych rzeczy'


Lodz Design Festival 2013

Mariaż nauki ze sztuką ... W 2012 roku wraz z Akademią Sztuk Pięknych w Łodzi przygotowywałam instalację, o wymownej nazwie Bacteria, będącą elementem poprzedniej edycji festiwalu.

(tak było jeszcze w laboratorium, ekhmmm... kto wie co to jest?)




(efekt finalny)





Tegoroczne hasło festiwalu It's all about humanity zostało ukazane m.in. tak: 













Komu nie udało się dotrzeć tym razem do Łodzi niech już planuje odwiedziny w przyszłym roku. Łódź nie taka straszna Alino ;) Zakochasz się, zakochasz, choć może to będzie miłość od ... piątego wejrzenia! 


W międzyczasie...


... całkiem przypadkiem chodzę do laboratorium, wykonuję doświadczenia, czytam artykuły naukowe czyli ... 





W międzyczasie międzyczasu ...







Prowokacja 

Dziękuję bardzo serdecznie Marcie z bloga bazgroliwzorki za tę niespodziankę dla Pana S. ;)



Marta tworzy wiele ciekawych prac - zarówno nerki jak i różnego rodzaju torby. Jeśli macie pomysł na własny wzór piszcie do Niej śmiało, a z pewnością zrealizuje Wasze marzenie ;)





Trafiło się ślepej kurze...

Wygrałam w twórczym nieładzie!







Czuję się rozgrzeszona. Z czystym sumieniem wracam do kanapowania, leniuchowania i dalszego robienia niczego robiąc wszystko naraz. 


Ogłoszenia parafialne

1. Będą zmiany, będzie fajnie

2. Będzie candy, też będzie fajnie 

3. Będę we Wrocławiu, kto żyw niech mi powie gdzie można załatwić tani nocleg (najlepiej w okolicach UW) i co warto a czego nie warto w tym mieście! 

niedziela, 8 września 2013

Flaga na maszt, Irak jest nasz

A rower jest wielce OK
Rower to jest świat 
                     
             Rower, L. Janerka 


Pierwszy rower dostałam, tak jak większość polskich dzieciaków, w okolicach Komunii. Nie kryłam rozpaczy, gdy zobaczyłam, że nie jest to typowy rower górski z wzmacnianą ramą, amortyzowany, dzięki któremu zostanę drugą Mają Włoszczowską. Zostałam 8-letnią księżniczką szos i dróżek leśnych na włoskim rowerze marki Legnano, typowej damce w kolorze, (niebagatela!) majtkowego różu w połączeniu z bielą. Byłam hipsterką, o jakieś 15 lat wyprzedzając panujące dziś trendy, choć wtedy czułam, że los mnie pokarał, a marzenia wcale się nie spełniają.


niezawodna Doda wprost z pudelek.pl


Potrzebowałam paru lat by na nowo zakochać się w kolarstwie i choć w dzieciństwie nie dawałam szans temu związkowi, to dziś ja i rower nie możemy bez siebie żyć. Jestem dumną posiadaczką dwóch kółek (tym razem już MTB), choć tradycji musiało stać się zadość bo moja strzała jest w białym kolorze. Przemierzam nią setki kilometrów, gdzie tylko się da, choć nie zawsze jest bezwypadkowo.






Dziewczęta! Na rowery wsiadać i sylwetkę kształtować! Sprawdzone :) 





Biżuteryjnie na tapetę wzięłam dziś metaloplastykę, a dokładnie wire wrapping (ang. owijanie drutu). Oprócz pięknej biżuterii, dzięki tej technice zyskujecie z pewnością silną rękę, która się przydaje, gdy argumenty słowne nie wystarcząją gdy trzeba wtaszczyć zakupy z Tesco na IV piętro. Należy się nieźle namachać z tym ustrojstwem by uzyskać pożądany kształt i formę. Nie jest to zadanie najprostsze, ale efekt wynagradza trudy pracy i budzi zazdrość wśród zbieraczy złomu. Ja wykorzystałam dwa rodzaje drutu miedzianego łącząc je z bordowymi koralikami, które NieMąż określił "ligole jak nic" (ekhm... kto widział ligole ten wie, że ktoś tu się nie zna) i stąd powstał wisior - jabłoń. A, że ta odmiana daje owoce pod koniec września czyli wczesną jesienią (o jakie to naciągane) to oto proszę Pań i Panów moja propozycja do wyzwania jesiennego KK. Strzeżcie się, strzeżcie znów do Was przychodzę! :) 














Tematycznie udało mi się również dopasować pracę do wyzwania Szuflady, więc i tam  ją zgłaszam. Dziękuję za podpowiedź Jaglana! ;) 






Zapraszam Was do wzięcia udziału w wyzwaniu fotograficznym organizowanym przez Ulę z bloga Sen Mai. Zapowiada się ciekawa tygodniowa zabawa! :)



Spokojnego niedzielnego wieczoru życzymy ja i moja siostrzenica Marynia! 





P.S. Zauważyłam, że największą ilość wyświetleń postów zdobyła bransoletka z Lego (o tu, tu jest). Inne zawsze ciekawi! ;) 


wtorek, 20 sierpnia 2013

Jak zjesz możesz iść się pobawić


Nie wiem jakie zabawy z dzieciństwa były Twoimi ulubionymi, ale mi zawsze w ich trakcie towarzyszyła zasada: "brudne dziecko - szczęśliwe dziecko". Nie wiedzieć czemu moi rodzice zawsze byli do niej sceptycznie nastawieni.

Kultowe duńskie klocki LEGO nie przez jednego wykorzystane do budowy fortecy, miasta czy pociągu, postanowiłam wykorzystać w zupełnie inny sposób. Zgodnie z hasłem pop art'u by przedmiot banalny stał się niebanalnym i one otrzymał ode mnie nowe życie. Odważnie i z podniesionym czołem wkrocz na salony z klockami LEGO. Skandynawska część towarzystwa będzie z pewnością oczarowana :)

Wyzwanie pop art'owe - odsłona trzecia i ostatnia. 




Ty mi POP, ja Tobie ART










'It doesn't matter if it displays Mona Lisa, a Banana or Hans Rittman's glasses – the fact is it must be pop!'


- Andy Warhol


Temat pop art'u na tyle mi przypadł do gustu, że próbuję swych sił ponownie i w wyzwaniu kreatywnego kufra znajdzie się druga moja praca. Tym razem postawiłam na technikę haftu soutache. Trzymaj kciuki droga Czytelniczko i czekaj na trzecią odsłonę wyzwania. Jeszcze dziś. Jeszcze przed północą. Obiecuję, że będziesz zaskoczona! 










W ramach podpowiedzi, co mnie zainspirowało do trzeciej pracy, zostawiam Cię z duńskim zespołem Efterklang. Miłego słuchania i do zobaczenia! :)







niedziela, 18 sierpnia 2013

Olaboga! Zaczynam pisać bloga!



Ekhmm... Z bardziej niewiadomych mi przyczyn rozpoczynam swoją przygodę z blogowaniem. Cichaczem podglądam poczynania innych w tej materii, od jakiś 2-3 lat, ale dopiero teraz uznałam, że "okej, Maleńka! czas wyjść z ukrycia, niech świat Cię usłyszy! (przeczyta?)". Mam nadzieję, że nie zanudzisz się ze mną i z chęcią będziesz podjadać ciastka (choć wiesz, że nie wolno), a przy okazji czytać i oglądać MISHTI. Co nieco o mojej osobie dowiesz się z zakładki "o mnie". 

Po tych wstępach, przechodzę wreszcie do rzeczy. Swego czasu odkryłam blog kreatywny kufer, na którym masa dziewczyn bierze udział w tzw. wyzwaniach. Postanowiłam i ja spróbować swoich sił oraz zażyć trochę adrenaliny konkursowej, a co! Jak wiesz od postanowień do realizacji zawsze długa, wyboista, pełna piachu i żwiru droga. Ale zebrałam się, stworzyłam i oto jest. Pop art'owa bransoletka, którą zgłaszam do wyzwania. 






Konkurencja jest bardzo duża, a prace są naprawdę świetne. Polki mają talent! :)

Praca wre, co może świadczyć o nowych pomysłach na niebanalną biżuterię. Już niedługo przyjdę do Ciebie z nowymi jakże (nie)potrzebnymi "cieszycielami oka". Bądźmy w kontakcie! 




Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...